Bo weterynarza nic nie przeraża Dodano: 2011-12-22 01:21
Tak właśnie wygląda "praca z klientem".
Ludzie to debile, a ich bezkresna ciemność umysłowa każdego dnia potrafi dostarczyć podobnych emocji, jak tu przedstawione.
Czasem to śmieszne, a czasem ma się po prostu ochotę przyp... delikwentowi, ażby mu się mózgoczaszka odbiła 
Dodano: 2011-12-22 07:45
Chyba nie do końca chodziło mi o to, by uruchomić nowy temat do narzekania na ludzką głupotę 
Dodano: 2012-01-05 16:55
Lepiej nie wnikać ilu jeszcze jest takich, którzy dają zwierzętom jeść co popadnie nie wnikając czy im to wyjdzie na zdrowie. Zresztą jeśli człowiek nie rzadko choruje i cierpi dolegliwości po tym co je to dziwić się, że i zwierzęta?
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2012-01-05 21:26
Pierwsza historia nieco straszna, druga przezabawna, trzecia taka sobie. Jak to mówi Paulo Coelho: I git.
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2012-01-08 00:15
Eeeee, demonizujecie niepotrzebnie. Pani z pierwszej opowieści nie karmiła kotka czym popadnie, tylko starała mu się dogadzać: lubił szczypiorek, to mu dawała. Nie zawsze zła wola jest przyczyną, czasem zwykła niewiedza. O tym, jakim ktoś jest człowiekiem i właścicielem świadczy to, nie to, że popełnia błędy ale to, czy umie się na nich uczyć i zmodyfikować swoje działanie po "pouczeniu".
==> Szarl: eee, mnie ta ostatnia ubawiła przednio gdy ją usłyszałam, nie znasz się 
Dodano: 2012-01-19 12:56
Ten kot z pierwszej opowieści to trochę jak Garfield - skoro jadł szczypiorek i chrupki...
Dodano: 2012-01-19 12:59
Dodano: 2012-01-19 13:34 Zmieniono: 2012-01-19 13:41
No dobra, mój lubi gotowaną brukselkę :) A drugi chyba kukurydzę albo groszek, nie jestem pewna.
Dodano: 2012-01-19 15:26
Dodano: 2012-01-19 16:05
w sumie to jest trawa(a przynajmniej tak wygląda), więc zawsze mówię, że Miś potrzebuje działki<lol>
Dodano: 2012-01-19 20:16
Działki to na pewno - zasadziłby sobie kocimiętkę 
Dodano: 2012-01-19 20:18
Ponoc kocimiętka uspokaja kociaki...Kupiłam mojej szajbusce piłeczkę z kocimiętką...to dopiero jest szajba!! :)
Dodano: 2012-01-19 20:41
Na Viki kocimiętka w zasadzie nie działa.

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2012-01-20 07:59 Zmieniono: 2012-01-20 07:59
Ja chyba kiedyś kupiłam któremuś zabawkę z kocimiętką, ale też jakoś trzęsienia ziemi nie było :)
No dobra, skoro już się tak czepiacie - zasadzą sobie koty na działce walerianę.
Na to moje koty reagują.
Widzę, że każdy próbował narkotyzować swoje koty. Oj, nieładnie, nieładnie 
Dodano: 2012-01-20 15:27
Waleriana?? :o Matko jedyna nie polecam dla kotek,które nie są sterylizowane :) Takiego zapotrzebowania na samca nie ogląda się zbyt często :)
Dodano: 2012-01-20 23:20
koleżanka mówiła mi, że u niej "we wsi" jak się nie lubi sąsiada to spryskuje mu się wycieraczkę walerianą<lol> wtedy okoliczne mruczki osikują mu drzwi, głupie, ale tak robią...
